Wakacje z wiertarką

Okres urlopowy to dla jednych czas miesiącami wyczekiwanych wakacji, dla drugich…? No właśnie. Tak na dobrą sprawę dla wielu urlop to jedyny okres w ciągu roku, kiedy mogą pomyśleć o remoncie swojego mieszkania. Remont to dla nas prawdziwa droga przez mękę. Brud i kurz fruwające w powietrzu, sprawiają, że mamy go dość, zanim na dobre się zaczął. Ale kiedyś trzeba i każdy ma tego świadomość. Zazwyczaj zwlekamy z nim do ostatniej niemal chwili, aż w końcu sami dochodzimy do wniosku, że ściany już bardziej brudne być nie mogą, bo brudniejsze ściany po prostu w przyrodzie nie występują. No i z bólem serca zabieramy się do pracy. Najpierw szacujemy koszty ewentualnych wydatków. Przydałyby się nowe meble, nowe wykładziny lub dywany… podłoga też prosi o natychmiastową pomoc… Jednak wszystkiego na raz się zrobić nie da. Zastanówmy się, co tak naprawdę wymaga od nas natychmiastowej interwencji. Przecież nie musimy za jednym zamachem przekopywać fundamentów i sprawdzać rur kanalizacyjnych, by na siłę doszukać się w nich jakichś usterek. Pamiętajmy, by do remontu naszego domu podchodzić w miarę racjonalnie i zdrowo, bez zbędnych emocji. Pewnie, że każdy chciałby za jednym zamachem wymienić wszystko, łącznie z balkonem, który przecież mógłby być odrobinę większy, lecz czasami nawet drobne, kosmetyczne wręcz zmiany sprawiają, że nasze mieszkanie zaczyna żyć ponownie. Jeżeli chcemy mieć pewność dobrze wykonanego remontu, polecałbym nie wykonywać bardziej skomplikowanych prac samemu. Warto wtedy skorzystać z pomocy fachowca, który z przyjemnością „odwali za nas całą brudną robotę”.

Leave a Reply